.

3 komentarzy

© wróciłam[;
wystarczy tyle? :)

*magda. gosia. wiola. sylwia. justyna. paulina. kasia. tomek. grzesiek. grzesiek. damian;*. marcin. krzysiek. przemek. łukasz. sławek. darek. dawid. ‚moi’ wakacyjni ludzie. znajomi. kumple. kilkoro smiało mogę nazwać przyjaciółmi. aż dziwne, że tak szybko ich polubiłam i im zaufałam, ale tak własnie jest;). z nimi bawiłam się na imprezach. dzięki nim przez te dwa tygodnie się zmieniłam. jestem weselsza. jestem zakochana/?/. chyba tak. dziękuję Ci za to, że jestes. za to, że zaczałes to wszystko. za to, że dzięki Tobie znów jestem szczęsliwa.
~ajjj. [; ;**

*z.a.j.e.b.i.s.t.e. piętnascie dni. dwa razy trafiła się impreza urodzinowa. 20 i 25 lipca. od spewania ‚sto lat’ do teraz boli mnie gardło;D. od szalenia na imprezach prawie odpadła mi podeszwa od adidasa;D. u pauliny spałam przez 6 dni, kiedy zostałam tam całkiem sama. rozmowy z grzesiem do drugiej w nocy w jego aucie. i te jego skojarzenia. na poczatku się go bałam;D. u sylwii obżerałam się ciastami z chrzcin jej braciszka Bartusia:). u magdy zawsze chodziłam do kibelka;D. tomek zawsze zawoził mnie do jakiegos ‚supermarketu’, i to jego ‚to może pójdziemy za przystanek’;D. przesiadywałam w domu dawida i zawsze wracałam w jego bluzach, które tak slicznie pachniały;P. ognisko do 4 rano z calutka ekipa. i co z tego, że miałam wrócić przed 2[;. i na koniec pożagnanie z damianem;*. na deszczu. stałam wtulona w niego i miałam łzy w oczach ..ale ja tam jeszcze wrócę. może już w niedzielę;]]]

*jakos nie potrafię się znowu przyzwyczaić do pisania tego bloga. dziwnie mi;D.

/

6 komentarzy

*wakacjuję się. stuprocentowo. nie pisałam, bo mój komputer jest na granicy spalenia[; . wiatraczek wyyyje i się psuje;D
no.
a teraz szukajcie mnie gdzies tu[;
jak.cos.to.pisac.
6o7.913.72o
dziękuję za uwagę.
życzcie mi udanego wakacjowania;P
c.i.a.u;*
wracam już po dwudziestym lipca.

.

11 komentarzy

*od jedenastej lekki stresik;) didi pojechała ze mna do dwójki. do wymarzonej szkoły.. im bliżej niej byłam tym wiara w siebie malała. kilka minut przed dwunasta czekałysmy przed drzwiami szkoły. wsród tłumu ludzi, którzy ani didi, ani mnie nie przypadli do gustu.. listy wywieszone. jak zobaczyłam ilosć punktów tych ludzi, to wiedziałam. ale iskierka nadziei we mnie była;P. do klasy, do której złożyłam.. na trzydziesci osób, osiem miało maximum punktów;/. no trudno. ‚kilku’;D punktów mi brakło.

*wolnym krokiem idziemy pod XII. sa listy. kilkanascie kartek z nazwiskami. jest. jest! kurasz katarzyna – human.
HuRaAa[:
didek też był. wracamy do domu. nasz głosny krzyk stłumiony 3bitem w ustach;D na alejce przed szkoła. AAAAA! po 15.oo kilkanascie sms’ów. no i co. no i co? gdzie się dostałas? heh. klasa filologiczna. dziesięciu facetów w klasie. oprócz mnie sa jeszcze dwie kasie[: fajnie. faaajnie!

*idę się cieszyć dalej;DDD bye;*
~od wrzesnia licealistka. staro to brzmi.. ale fajnie[[[:

.

6 komentarzy

*wstałam dokładnie czterdziesci minut temu. o 11.o9. odsypiam wszystko co można odespać. już nie rzucam telefonem o sciane. jak za każdym razem, gdy pare minut po szóstej usłyszałam dzwięk budzika. dzis już nie wsadzałam ‚na szybkiego’ ksiażek do plecaka. już nie jadłam w pospiechu sniadania żeby nie spóznić się do karolki. szczerze? już po zaledwie dwóch dniach mi tego brakuje. jeszcze chyba nie zdażyłam przywyknać do tego, że nie ma szkoły..

*ania. gabi. gosia. ula. szotka. karolina. justyna. monia. sabina. kuba. artek. mariusz. z nimi poszłam zanosić papiery. to co, że ja tylko do jednej z czterech szkół w których byłam. chciałam z nimi pobyć jeszcze troche;]. po szesciu godzinach chodzenia po hucie znienawidziłam swoje czarne szpilki.

*to już jest koniec. nie ma już nic. jestesmy wolni. możemy isć. miałam łzy w oczach. zawsze puszczali ja na zakończenie dyskoteki. a teraz na koniec gimnazjum. taaak. jestem absolwentka gimnazjum. i nie jest mi z tym do końca dobrze..

*cały czas opycham się truskawkami. czeresniami. alpenliebe. piję nestle aquarel. bawię się z kickiem;D. mam ochotę na wieeelkiego gofra z bita smietana i sosem truskawkowym z pingwinka. i na wielgachnego hamburgera z sezamka. robię zdjęcia. bo z zakończenia zostało kilka wolnych miejsc na kliszy. i już chcę ja wywołać! i jak zwylke n.i.e..m.a.m..c.o..p.i.s.a.ć. ;]]

.

11 komentarzy

* dwudziesty trzeci dzień czerwca. jeszcze czwartek i kawałek piatku. i rozstaniemy się. i już nie wrócimy jak zawsze. jak od dziewięciu lat. po dwóch miesiącach. pewnie, że cieszę się z wakacji. bo odpoczne od nauki. ale nie chcę do cholery rozstawać się z tymi ludzmi! spędziłam z nimi połowę swojego życia. jak to teraz będzie. nie wyobrażam sobie pytań typu ‚jak ci idzie w szkole?’. nigdy nie musielismy o to pytać. zawsze przecież wiedzielismy. zgadzam się z didi. Ci ludzie to jak moja druga rodzina. nie wszyscy. ale częsć. razem płakalismy. razem się kłócilismy. razem dorastalismy. nie wierzę, że to poprostu koniec. nie wierzę. tyle:(

* dzień taty. prezent już dałam. a teraz własnie robi się mój ‚prezent’. tata ‚produkuje’ koktail truskawkowy. [:jamiii. skad on wiedział, że od kilku dni własnie o tym marzyłam;))). kochaaaany jest.

* tuptek bez opamiętania wcina kinder bueno. (:
koktail już gotowy.
za oknem ze 30 stopni.
lato jest.
za.je.bis.cie. jest!

* moje plany wakacyjne? hm? im bliżej wakacji tym mniej wiem. napewno Wesoła. taka wiocha niedaleko Soliny. slicznie jest!
pózniej może na pojezierze brodnickie. nad jeziorko. do Wadzyna.też fajnie. i zawsze jest ktos ciekawy;>.

*weny n.i.e…m.a.m. ^gRrr.

.

7 komentarzy

*opłacało się. odpoczać od bloga. od gadusia. od komputera. ze wszystkimi porozumiewałam się tylko sms’ami. ale wygrałam. jestem z siebie zadowolona. a na zakończeniu roku dumnie odbiorę swiadectwo z biało – czerwonym paskiem. już nie będe pić trzech kaw pod rzad, żeby nie zasnać nad historia, której i tak jakos dziwnie nie potrafiłam się nauczyć. akurat wtedy kiedy było mi to potrzebne. klasa humanistyczno filologiczna czeka na mnie. ewentualnie sama humanistyczna;]. wiem to. wierzę i czuję, że moje marzenie się spełni.

*pokochaj życie, a życie pokocha ciebie. cały problem w tym, że życie nigdy nie pokocha cię pierwsze..

*na matematyce zabawa w układanie dzwonków do telefonu;]. hymn usa. hymn rosji. piosenka ze shreka. just one last dance. tylko te się udały. i co? nie wydałam 2,44 na kolejny dzwonek z interii. próbuję oszczędzać. przed wakacjami;). bo zawsze w połowie lipca w portfelu zostaje koło pięciu złotych.

*nie chce mi się chodzić do szkoły. ale chodzę. bo zostało tylko pięc dni w najbardziej wyjeb*** gimnazjum w krakowie;]. ale teraz.. jakos nie jest mi przykro, że odchodzę. jeszcze parę tygodni temu prawie płakałam, że niedługo koniec roku. teraz nie ma to dla mnie znaczenia. już nie chcę go widzieć.

*czemu arek gołas i michał bakiewicz sa tacy przystojni? ;]]
czemu andy roddick na ostatnim meczu miał zarost? aż mi się nie chciało na niego patrzeć;] ale i tak kocham ogladać jego forhandy i serwisy. ahh;]]
luuubię facetów;DD

*chyba mam ochotę zagrać w tenisa. chyba jeszcze pamiętam jak się gra;P. od marca nie mogłam zapomnieć;]. wkońcu grałam przez półtora roku i nie byłam taka zła;DD i jak zawsze jestem skromna;DD.
^^ahh. dobry humor mnie nie opuszcza. i niech tak zostanie jak najdłużej!

.

5 komentarzy

*duża dawka słoneczka w prezencie na dzień dziecka. zero deszczu. lekki, cieplutki wiaterek. prawie idealnie. okno cały czas otwarte ‚na całego’:). ciagle swieże powietrze wpada do pokoju. nice;]

*referaty. pytanie. strony internetowe. prezentacje. zadania. ćwiczenia. zaległe sprawdziany. i tak w kółko. na częsci lekcji siedzimy jak mopsy w ławkach i patrzymy jak sa maglowani nasi koledzy. zwłaszcza na fizyce. i pan jak zwykle: no chciałbym dać ci piątke, ale bronisz się rękami i nogami. i ten ironiczny i troszkę złosliwy usmieszek na jego twarzy. standart;] powiedzcie mi czemu mam srednią 4.71. czemuuu. trudno. jakos to będzie. i pasek na swiadectwie tez bedzie. musi być;P. i ważne pięć punktów do nowej szkoły. przecież od tego może zależeć moje być, albo nie być w ukochanym L.O.. przesadzam? wiem;P ale kto to wie.. ;PP

*’Żadne słowo
Nie ma teraz znaczenia
Nic nowego nie odkryje wiem
W jednym punkcie
Z biegem czasu się zmieniam
Nawet pamięć nie zatrzyma mnie
sliiiczne. za.ko.cha.łam. się

*przede mna orzeszki solone od felix’a. ksiażka od w.o.s’u. ćwiczenia od polskiego. woda mineralna. i setki niepotrzebych ‚pisadeł’. i zeszyt od matmy. szóstke z wos’u mam już obiecana;P. potrzebuję jeszcze 4 z matmy, albo 6 z polskiego. kochana pani k***k, kochana pani g****sz proooszę;]] ;DDD. od którejs z nich zależy mój pasek. kurrrcze. nie lubię tak;D

;][; . „wysyłam trochę ciepła, swego głosu, swego serca..”

.

6 komentarzy

*zamiast komersu dyskoteka ‚pożegnalna’ specjalnie dla trzecich klas. dla nas. 22 czerwca. nice;]. jak dla mnie, to wcale nie muszę się żegnać. ale na dyskotekę i tak pójdę. choćby dla tradycji, że żadnej dyskoteki nie opuszczę. a ze szkoły odejdę bez jakiegokolwiek żalu. naprawdę. od niedawna zupełnie nic mnie w tej szkole nie trzyma. więc będzie mi łatwo. a na zakończeniu roku i tak się pewnie rozkleimy z dziewczynami. no cóż. będzie jak na ‚wigilii’ ;]. jeszcze 20 razy przejdę tę sama drogę. taka jak od trzech lat. jeszcze tylko 20 razy..

*gdzies zaraz na poczatku czerwca dzień sportu. byłam dwa lata temu, rok temu. a teraz to nie wiem. wszyscy to olewaja. jest po 8, może 9 osób. ale może pójdę. ale ma być skakanie na skakance;]. jak w tamtym roku. było fajnie. i nawet niezle nam to skakanie ‚wyszło’ ;]

*7:15. telefon. nie obudziłam cię? hm? nie nie:/ przed chwila wstałam. ok. ona może mnie budzić w sobotę o siódmej rano;]. przyjeżdzam do ciebie! co? no przyjeżdzam do krakowa. moje spontaniczne i bardzo głosne ‚aaaa’. niewidziałysmy się od wakacji. prawie rok. przez cały czas setki listów i telefonów. kurde. stęskniłam się za nia. jest dla mnie jak siostra. zawsze podobaja nam się ci sami faceci. jemy to samo. czytamy te same gazety. rozumiemy się bez słów.

*wiedziałam, że tak będzie;]. w zimie prawie nie chorowałam. teraz nie rozstaję się z chusteczkami i tabletkami na gardło. nie mogę mówić. buu;(. strrraszne;P. a poza tabletkami leczę się.. gingersem z lodówki, którego kupił mi tatus;]. wiem, że jestem nienormalna;PP

!!! niech mi ktos poda tytuł tej piosenki z reklamy coca-coli. albo chociaż powiedzcie kto to spiewa. pliiizZzz;**

.

9 komentarzy

*wykasowałam całe archiwum. zaczynam wszystko od nowa. nowy szablon. nowe notki. nowa ja(?). nie. ja się nie zmienie. mogę zmienić jedynie trochę mój ‚internetowy wizerunek’. a szablon mi się chyba nawet podoba;]. ta delikatnosć. heh;] .mRraU^

*powiedzcie mi proszę dlaczego cos takiego przytrafiło się akurat jemu. ma pięcioletniego slicznego synka. ma żonę. jest kochany. młody. uczciwy. jest moim dalekim kuzynem. jest chyba jedna z najlepszych osób jakie kiedykolwiek znałam. nie pił. nie palił. ma raka krtani. czemu? Boże dlaczego własnie On:(
ale ja wierzę. wierzę, że wszystko skończy się dobrze. bo nie może być inaczej.. nie może!

*Zaswiadczam, że pani Katarzyna K****z jest tancerzem zrzeszonym w Polskim Towarzystwie Tanecznym i aktywnie trenuje taniec towarzyski w klubie Studio Tańca ‚Narcyz’. hm?
dziękuję Jarek;*. chyba mi podniosłes ocenę z WFu;]

*od dwóch dni (nocy) spię w spiworze. a spiwor przykryty kołdra. i jeszcze mi zimno. a do tej pory nie byłam zmarzluchem;>. ale wszyscy się kiedys zmieniaja;]

*w kwiaciarni tłok. każdy kupuje cos mamie;] i genialna rozmowa.. ;]]]
a wy jestescie braćmi? nie. nie proszę pani. my tylko mamy wspólna mame:))
^^najlepsze życzenia dla wszystkich mam;**


  • RSS